W zeszłym roku na studia MBA w Wharton ubiegało się 500 osób tylko z krajów azjatyckich. Tylko kilka zostało przyjętych. Liczbą chętnych wzrasta z roku na rok. Większość z nich uzyskuje ponad 700 punktów z testów aplikacyjnych (GMAT), posiada doświadczenie zawodowe i co najważniejsze są najlepsi na świecie w tym czym się zajmują. Studenci dostający się na kierunek Master of Business Administration niemal zawsze mogą pochwalić się czymś wyjątkowym, często osiągnęli coś co w warunkach dla nich codziennych wydaje się być niemożliwe.
Ciekawy jest przypadek pewnego studenta z Azji. Osiągnął on celujący wynik w teście aplikacyjnym, posiadał 8 lat doświadczenia w międzynarodowej firmie finansowej. Jego kandydatura na studia MBA została jednak odrzucona przez Harvard, uniwersytety w Chicago i Columbii. Powodem była tak trywialna wydawało by się rzecz – zdyskwalifikowały go wcześniejsze studia na kierunku Master of Business Administration odbywane w jego ojczystym kraju.
Marząc o studiach MBA w Stanach Zjednoczonych pamiętajmy jednak, że w tym kraju marzenia mogą się spełnić. W USA istnieje system szkolnictwa, który potrafi wyławiać nawet najbardziej ukryte talenty. Więc nawet gdy zgłosimy się do mniej renomowanej szkoły z kierunkiem Master of Business Administration, nasze szanse rosną proporcjonalnie do naszego zaangażowania i wygrywania rywalizacji z innymi studentami.